Kiusiu

Blizny na Kumamoto. Miś spieszy z pomocą

O silnym trzęsieniu ziemi w kwietniu 2016 roku w Kumamoto i okolicy donosiły serwisy na całym świecie. Od 14 do 16 kwietnia zanotowano 142 wstrząsy, z czego dwa zasadnicze tak silne, że w jego wyniku ewakuowano z domów 70 tys. osób. To, że zginęło jedynie 49 osób, a rannych było nieco ponad 3 tys. świadczy tylko o znakomitym przygotowaniu mieszkańców do tego typu kataklizmów. Dziś głównym sponsorem odbudowy ze zniszczeń jest miś Kumamon – obiekt uwielbienia turystów i duma lokalnych mieszkańców.

W rok po kataklizmie w samym mieście zniszczeń nie widać. Najgłębszą blizną jest zrujnowany, niezwykle monumentalny zamek Kumamoto (zbudowany w XVII wieku przez Kato Kiyomasę) często w folderach pokazywany wraz z gałęzią kwitnącej wiśni jako symbol Japonii. W tym obiekcie Akira Kurosawa kręcił film „Ran”. Mocno uszkodzone dachy zamku (na zdj. górnym bardzo nieznacznie jest to widoczne) i osunięte w wielu miejscach kamienne wały obronne (zdj. z lewej), uniemożliwiają zwiedzanie. Najbardziej przygnębiające wrażenie zamek robi, gdy stoi się w pewnym oddaleniu do fosy wschodniej. Władze miejskie zadeklarowały, iż obiekt zostanie odbudowany do końca 2019 roku, a naprawa jego otoczenia będzie prowadzona przez najbliższe 20 lat. Trudno mieć wątpliwości, że pierwszy termin zostanie dotrzymany, gdy patrzy się na tempo w jakim miasto poradziło sobie ze zniszczeniami.

Słynne zdjęcie, które do dziś pojawia się w internecie jako symbol japońskiej pracowitości, pokazujące skrzyżowanie ulic z ok. 50 metrową wyrwą głęboką na jedno piętro i odbudowane w 14 dni – nie jest fikcją. Droga między Kumamoto a Mashiki wyglądała jak sinusoidalnie pofałdowana szarfa – dziś jest idealnie prosta. Ze skutkami trzęsienia nie poradzili sobie tylko nieliczni mieszkańcy Kumamoto. Nie wiemy czy z powodu swojej sytuacji ekonomicznej, czy braku stosownych ubezpieczeń (zdj. po lewej).

W niecałe pół roku po tym wydarzeniu władze prefektury Kumamoto zaapelowały do mieszkańców pozostałych regionów Japonii, aby przyjeżdżali na wyspę Sikhoku, a wzmożenie ruchu turystycznego będzie najlepszym wsparciem finansowym potrzebnym dla odbudowy zniszczonego regionu. Japończycy na apel zareagowali. Właściciele miejscowych hoteli przez pierwsze pół roku po trzęsieniu obniżyli ceny o połowę. Władze ogłosiły, że symbolem odbudowy jest dotychczasowa maskotka turystyczna regionu: miś Kumamon, a fragment dochodu ze sprzedaży produktów z jego wizerunkiem wspiera fundusz odbudowy (zdj.poniżej).

Czarny miś z czerwonymi jak jabłuszka policzkami rozpoczął ogólnokrajową (i nie tylko) karierę. Telewizja, radio, internet, plakaty, banery, neony – Kumamon zawładnął mass mediami, a robiony ze starannością i z wysokogatunkowych materiałów trzyma marketingową klasę. Naszymi osobistymi hitami wśród produktów codziennego użytku są bawełniana koszulka z misiem Kumamonem, który jest ubrany w koszulkę z wizerunkiem misia Kumamona :))) oraz ciasteczka z biszkoptu i gorzkiej czekolady (zdj.poniżej).

Gdzie: Kumamoto Castle, wyspa Kiushu. Do Kumamoto dojechaliśmy z Fukuoki shinkansenem (karty JRP), wysiadka na Kumamoto Station. Spod stacji tramwaj linii A (czerwona). Trzeba wysiąść na przystanku Kumamoto Castle i trochę podejść w górę.

Polecane wpisy

Brak komentarzy

Zostaw komentarz