Recenzje

Japonia w Polsce. W 90. Rocznicę nawiązania stosunków między Polską a Japonią

Japonia w Polsce. W 90. Rocznicę nawiązania stosunków między Polską a Japonią. Praca zbiorowa pod red. naukową Beaty Kubiak Ho-Chi, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2012

 

Niezwykle rzadko się zdarza, aby zbiór pokonferencyjnych artykułów był tak atrakcyjny dla zwykłego czytelnika jak „Japonia w Polsce”. Od wspomnień ludzi kultury, którzy spotkali Japonię na swojej drodze twórczej, poprzez pokazanie praktyk naukowych w badaniach nad literaturą i językiem japońskim, aż do analizy działalności ośrodków japonistycznych w Polsce – wszystkie te obszary zawierają naprawdę niezwykle interesujące aspekty tyczące relacji polsko-japońskich oraz szerzej: europejsko-japońskich. Uporządkowanie wyżej wymienionych obszarów, wraz z jednoznacznym zrozumieniem wzajemnej złożoności jest niemożliwe. Znakomicie pokazuje to jeden z przykładów przytoczonych przez Maję Lenczowską, autorkę art.    „Podstawowe problemy japońskiego przekładu szekspirowskiego” gdy jeden z tłumaczy w sposób świadomie prześmiewczy sławny monolog Hamleta ubrał w słowa: „Jest? Nie jest? Co jest?”. Pokazanie klasyki scenicznego gatunku w realiach japońskich nastręczało nie lada trudności począwszy od tłumaczenia imion scenicznych bohaterów, poprzez wytłumaczenie samej scenicznej realizacji, skończywszy na grze emocji zawartej w tekście, nie do końca zrozumiałej w Japonii. Mało kto wie, że do Japonii w 1973 roku zawitał także Jerzy Grotowski. Spędził tam zaledwie 1,5 dnia – jednakże był to na tyle intensywnie spędzony czas, iż w japońskim miesięczniku teatralnym „Shingeki” ukazał się nie tylko wywiad z reżyserem, ale i relacja z jego pobytu (art. Zbigniewa Osińskiego „Japońskie inspiracje i zauroczenia: Jerzy Grotowski, Mieczysław Limanowski”).

Niebywale interesujący, dobrze udokumentowany artykuł Ewy Pałasz-Rutkowskiej „Polacy – jeńcy z wojny japońsko-rosyjskiej w Japonii” przytacza mało znany rozdział z życia polskich wojskowych zaangażowanych w wojnę z roku 1904. Spośród ok. 72 tys. jeńców, Polaków było ponad 4,6 tys. Rozlokowani oni byli w kilku obozach jenieckich i – jak wynika z relacji pisanych – musiano ich oddzielić od jeńców rosyjskich z powodów sporej różnicy w szeroko rozumianych formach obycia. Artykułem, który warto polecić admiratorom ceremoniału parzenia herbaty jest „Chanoyu w Polsce” autorstwa Urszuli Mach-Bryson. Każda z dziewięciu części ceremoniału nasycona jest symboliką, która pozostawia niezatarte wrażenie na resztę życia dla osób wychowanych w innym, niż japoński, kręgu kulturowym. O ile nie mamy okazji tego sami przeżyć – warto przynajmniej o tym przeczytać.

Polecane wpisy

Brak komentarzy

Zostaw komentarz