Zauroczenia

Shizuoka – Eldorado miłośnika herbaty

Co druga filiżanka herbaty wypijana w Japonii pochodzi z regionu Shizuoka. Na łagodnych, pagórkowatych zboczach wokół Fudżi krzewy herbaciane udają się znakomicie. I nie ma tu głębszej filozofii uprawy – po prostu ze względu na zróżnicowaną mineralizację gleby pozyskuje się tu wyjątkowo wyrafinowane jak i popularne gatunki herbaty.

Aż dziw bierze, że nowe Muzeum Herbaty – Ocha-no-sato Museum Shizuoka – w miejscowości Kanaya jest nieobecne w przewodnikach po Japonii, choć zapowiedzi jego otwarcia ukazywały się od kilku lat. Dotarcie tam nie jest zbyt łatwe. Muzeum otwarte zostało dopiero w tym (2018) roku, aczkolwiek sam koncept marketingowy przedsięwzięcia był opracowywany przez ostatnie 3 lata. Uznano, że poprzednie muzeum herbaty w nieodległej miejscowości Shimada miało zbyt lokalny charakter.

W związku z tym, że nie ma opracowań, które ułatwiałyby tam dotarcie przeciętnemu turyście, postaramy się w miarę dokładnie nakreślić drogę do tego miejsca, bo naprawdę warto tu przyjechać.

Jadąc shinkansenem z Tokio (1 godz.) wysiadamy w Shizuoce. Tam przesiadamy się w lokalny pociąg (JRPassy są tam honorowane) w kierunku miejscowości Kanaya. Jedziemy ok. 20 minut z okien podziwiając herbaciane uprawy. Wysiadamy na stacji kolejowej Kanaya. Można pójść do punktu informacji turystycznej na lewo od wyjścia ze stacji (na zdj. obok). Obsługa niezbyt dobrze mówi po angielsku, ale do muzeum herbaty pokieruje bezbłędnie.

Muzeum Ocha-no-sto jest w odległości ok. 0,5 godz piechotą od stacji, jednakże ze względu na pofałdowanie terenu nie jest to droga prosta. O wiele lepiej jest poczekać na busa (staje przed stacją), a znacznie łatwiej (i niewiele drożej) jest po prostu wzięcie taksówki (koszt ok. 800 jenów), która zawiezie nas pod samo wejście do muzeum.

Od samej bramy do muzeum widać przestrzeń podzieloną na dwie części: nowoczesną, betonową bryłę oraz ogród w stylu epoki Edo z drewnianymi zabudowaniami skrywającymi Tea House, w którym odbywają się ceremonie parzenia herbaty (zdj. poniżej).

 

Po kupieniu biletów (300 jenów) udajemy się na piętro, gdzie prezentowana jest historia uprawy herbat na świecie. Trzeba przyznać, że Japończycy oddają honor pierwszeństwa Chinom (na zdjęciu obok – chiński pawilon do picia herbaty) i Indii, choć – jak wynika z narracji wystawy – japoński sposób wyrafinowanego preparowania herbacianych listków nie ma sobie równych na świecie. I tak możemy obejrzeć m.in. dawne rękawice do zbioru herbaty wzmacniane kauczukową siatką,  maty do pierwszego suszenia herbaty (mushiro), patyki służące do podrzucania herbaty w trakcie suszenia (wypisz-wymaluj jak nasze proce), metalowe stemple potwierdzające rodzaj herbaty na każdej segregowanej partii.

 

 

 

Jest też bardzo prosty schemat dzielący gatunki herbat pozyskiwanych na świecie i w Japonii (zdjęcia obok i poniżej). Pod nimi są szufladki z konkretnymi herbatami, które można obejrzeć i powąchać. Zawartość szuflad jest wymieniana co kilka dni, aby utrzymać jakość aromatów. W połowie szlaku zwiedzania znajduje się aneks, gdzie pani herbaciarka oferuje zwiedzającym gratisową czarkę herbaty. W tym dniu serwowano… angieski Earl Gray 🙂

 

 

 

 

Jest wiele szkół ręcznego robienia herbat (w muzeum wspomniano tylko o ośmiu), ale w Shizuoce preferowana jest szkoła Temomicha polegająca na 8 krokach preparowania herbacianych liści. Warto zatrzymać się przed ekranem, na którym prezentowany jest ten proces. Prezentuje go – krok po kroku – lokalny Tea Master. Mówiąc w skrócie polega on na:

  1. Parzeniu świeżych liści na drewnianych sitach – rodzaj naszego krótkiego blanszowania
  2. Podrzucaniu zawartości, aby ostygła i stała się mniej wilgotna
  3. Rolowaniu (zebranej w jedno „ciasto”) masy herbacianej. Mistrzostwo polega na tym, aby odpowiednio dobrać siłę rolowania: najpierw delikatnie i szybko, potem mocniej, ale wolniej
  4. Rozluźnieniu –  palcami oddziela się listki od siebie
  5. Zwijaniu w dłoniach mniejszych porcji herbaty (rubbing)
  6. Końcowym rolowaniu, aż listki staną się proste (przypominające grubsze igły)
  7. Wzmocnieniu, przez ręczne rozrywanie ,poprzednio utworzonych rolek (straightening)
  8. Suszeniu ręcznym – tylko przy pomocy dłoni – na macie poprzez delikatne przesuwanie liści herbacianych (stają się one w tym procesie mniej iglane, minimalne bardziej zwinięte).

Cóż, po obejrzeniu całego procesu od razu zaczęliśmy bardziej cenić wyrafinowany smak japońskiej herbaty, nie wspominając o jej cenie 🙂

Potem można wyjść z budynku muzealnego i przejść do części ogrodowej. Prócz urokliwego ogrodu, jest tam Pawilon Herbaciany (zdj. powyżej), w którym można skosztować indywidualnie przygotowywanej herbaty, której picie należy poprzedzić niezwykle słodkim ciasteczkiem wypiekanym każdego dnia i mającym indywidualną nazwę. W tym dniu nasze ciastko nazywało się Fukube. Trudno ukryć, że sama ceremonia miała dość pospieszny, „turystyczny” charakter, co nie przeszkodziło wyśmienitemu smakowi podanej herbaty.

  

Większość eksponatów w dwu piętrowym budynku nie można było fotografować, zatem wyobraźni pozostawiamy widok m.in. drewnianych skrzyń służących do eksportu herbat (często ręcznie malowanych) czy puszek zabezpieczających szczelność aromatu.

Na koniec zwiedzania – oczekiwany sklepik herbaciany. Raj dla oczu i smaku. Piekło dla kieszeni. Przyznam, że tam po raz drugi w życiu widzieliśmy wykwintne, świeżo preparowane herbaty, które trzyma się w chłodniach niczym nasze jogurty w supermarketach (zdj. z prawej poniżej). Warto zapamiętać aromat i nazwę herbat z początków ekspozycji (z otwieranych szufladek), aby potem zapytać o podobną herbatę w sklepiku.

 

Adres: Ocha-no-sato Museum Shizuoka 3053-2 Kanayafujimi-cho, Shimada-shi, Shizuoka

Ceny biletów do muzeum: 300 jenów wystawa, 500 jenów ceremonia picia herbaty – ten drugi bilet kupuje się w automacie już w samym w Tea House.

Otwarte w godz. g. 9:00-17:00 (ostatnie wejście 16:30). Zamknięte we wtorki.

Warsztaty mielenia herbaty na matche od 13:30 (można wziąć udział w warsztatach zgłaszając to przy kasach). Podczas mielenia można zrobić własną mieszankę herbat i zabrać ją ze sobą 🙂

Zaś Tea Ceremony House znajdujące się w ogrodach muzeum otwarte jest w godz. 9:30-16:00 (ostatnie wejście 15:30)

Polecane wpisy

Brak komentarzy

Zostaw komentarz