Podpowiedzi

Tatuowani bez prawa wstępu. Onseny – jak korzystać? Dokładne wyjaśnienia w 10 punktach

Już w paru miejscach na blogu pisaliśmy o zaletach korzystania z publicznych łaźni, ale wciąż dostajemy maile z prośbą o dokładne wyjaśnienie zasad zachowania się podczas kąpieli. Piszecie Państwo, że wizyta w onsenie łączy się ze sporym stresem, a tak nie powinno być. Przejdźmy po onsenie krok po kroku.

Onseny – miejsca, w których z ziemi wydobywa się woda mineralna (o rozmaitych właściwościach, z bardzo głębokich odwiertów, nawet ponad 1000 m) różnią się od Sento jedynie jakością wody. Sento korzysta po prostu z wody wodociągowej. Jednak sama organizacja łaźni jest identyczna, choć w całej Japonii nie ma dwóch identycznych onsenów. Wejścia do nich zawsze są oznaczone tak samo, przez czerwony piktogram: trzy faliste znaki unoszące się prostopadle nad miską (na zdj. obok wejście do onsenu w Satsueisho). Nie można tam fotografować, filować, ani w żaden inny sposób uwieczniać miejsca. Wykorzystane przez nas zdjęcia zrobiliśmy w różnych miejscach, w różnym czasie, ale zawsze gdy nie było tam ludzi lub gdy korzystaliśmy z wykupionego tzw. prywatnego czasu. Niezależnie czy mamy do czynienia z małym onsenem czy gigantycznym kompleksem podstawową zasadą jest istnienie oddzielnych stref dla pań i panów.

 

1. Wchodząc w pierwszej kolejności zdejmujemy buty i udajemy się do rzędu szafek (zdj. obok) specjalnie na nie przeznaczonych (służą wyłącznie do przechowywania butów). Im większy onsen, tym więcej szafek, bo więcej klientów przyjmuje. Zamykamy szafkę na kluczyk i zabieramy go ze sobą. Czasami do szafki trzeba wrzucić monetę 100 jenową, którą odzyskujemy po ponownym otwarciu. Warto mieć zawczasu przygotowane moniaki.

 

2. Udajemy się do kasy, gdzie zazwyczaj jesteśmy pytani o to, czy posiadamy tatuaże. Osoby wytatuowane nie mogą korzystać z onsenu. Nie pytajcie nas Państwo dlaczego – takie są zasady. Przy kasie oddajemy kluczyk od szafek z butami, w zamian otrzymujemy numerowany kluczyk do szafki na ubrania, który nosimy na przegubie. W kasie zgłaszamy chęć wypożyczenia ręcznika (jeżeli nie mamy swojego). Wypożyczenie (ręcznik duży i mały), to koszt ok. 7 złotych. Nie wszystkie onseny oferują wypożyczenie ręczników, więc warto sprawdzić to zawczasu. W niektórych onsenach dostajemy także jukatę (rodzaj płóciennego szlafroka). Jukata potrzebna jest, gdy onsen jest duży i posiada wspólne dla wszystkich przestrzenie (np. restauracje, wypoczywalnie czy sklepy) albo, gdy chcemy przejść do odległej części onsenu (czasami znajdującego się poza głównym budynkiem). Przy kasie zazwyczaj dostajemy też ogólne pouczenie jak korzystać z onsenu lub wręcz kartkę z jego planem (przykładowe pouczenie na zdj. obok z onsenu Kurama, miejscowość na północ od Kyoto).

3. Przechodzimy dalej i szukamy wejścia do właściwego onsenu – tam następuje rozdzielenie panów i pań. Gdybyśmy nie wiedzieli w jakie drzwi wejść: miejsce dla pań oznaczone jest na czerwono, dla panów na niebiesko. W tej chwili najczęściej pojawiają się także napisy: women i men. Tu uwaga: w niektórych onsenach miejsca dla kobiet i mężczyzn zmienia się – gdy jesteśmy tam powtórnie, nie warto maszerować w określonym kierunku na pamięć.

4. Po przejściu przez drzwi z wiszącymi płótnami szukamy szafki z numerem, który mamy przy naszym kluczyku. Rozbieramy się przy niej całkowicie, do naga. Wkładamy ubrania do szafki zostawiając sobie mały ręczniczek, którym będziemy się myć w dalszej kolejności. W niektórych onsenach (tych małych) nie ma szafek, a ubranie należy włożyć do wiklinowego kosza (na zdj. obok). Panie, które mają swoje ulubione kosmetyki do mycia biorą je ze sobą (najczęściej w plastikowych koszyczkach). Nie jest to konieczne, bo każdy onsen jest zaopatrzony w kosmetyki do kąpieli.

5. Nago – mając tylko kluczyk zaczepiony na przegubie – maszerujemy do drzwi (zazwyczaj rozsuwanych). Za drzwiami znajdują się stanowiska, z których bezwzględnie i w pierwszej kolejności musimy skorzystać (na zdj.poniżej). Siadamy na niskim, plastikowym zydelku przed lustrem. Przed sobą mamy słuchawkę prysznicową i 3 kosmetyki: żel do mycia ciała, szampon i odżywkę do włosów. Myjemy się dokładnie małym ręczniczkiem. Mycie odbywa się na siedząco, możemy tylko na chwilę się unieść. Mycie na stojąco i taksowanie wzrokiem sąsiadów jest niestosowne. Ręczniczek, którym się myliśmy płuczemy w misce, która też znajduje się przy stanowisku.

  

6. Teraz możemy spokojnie wejść do basenu/basenów z wodą mineralną, jednakże nie wolno zamoczyć w niej ręczniczka. Trzymamy go na głowie lub zostawiamy w takim miejscu, aby nie wylądował w basenie. Jeżeli przypadkowo ręcznik jednak wpadnie – nigdy nie wyżymamy go w basenie, tylko obok niego. Panie o dłuższych włosach powinny bezwzględnie mieć je spięte lub owinięte w ręcznik. Basen jest jeden lub (przy większych onsenach) jest ich więcej. Zazwyczaj mamy też do wyboru parę innych urozmaiconych stanowisk: kamiennych lub drewnianych wanien (często w kształcie wielkiej donicy), płytkich, kamiennych brodzików, sauny. Zawsze – prócz basenu wewnętrznego – jest też basen (przynajmniej jeden) zewnętrzny czynny przez okrągły rok. Jeżeli chodzi o ciepłotę  źródeł mineralnych, to sztandarową temperaturą jest 40 st C. Plus minus, oczywiście. To w takiej temperaturze najszybciej rozluźniają się mięśnie i organizm chłonie dobroczynne właściwości minerałów. Czasami wody są mocno alkaliczne, wówczas mają mleczny odcień, czasami są żelazowe i mają wygląd brudnej kałuży. Prawdopodobnie im bardziej nieciekawy wygląd, tym bardziej zbawienne mają działanie :).  Zaleca się, aby nie przebywać w niej jednorazowo dłużej niż 10 min. Zazwyczaj znajdziemy tam również basen z zimną wodą (ok. 15-17 st. C), nie wchodźmy do niego przed wcześniejszym polaniem się wodą z tego basenu. W części kąpielowej onsenu zazwyczaj są ławeczki, na których możemy odpocząć przed kolejnym zanurzeniem.

7. Kwestią gustu jest to czy chcemy się ponownie prysznicem opłukać po kąpielach mineralnych. Na pewno przed powrotem do szatni musimy małym ręczniczkiem (na ile się da) wytrzeć się, aby maszerując do swojej szafki nie zostawiać mokrych śladów.

8. W szatni wyjmujemy duży ręcznik i wycieramy się do sucha. Jeżeli mamy jukatę i chcemy skorzystać z atrakcji we wspólnej części onsenu (np. posiłku) to możemy ją ubrać i wyjść, aby spotkać się ze znajomymi drugiej płci 🙂 . Po przerwie możemy ponownie wrócić do swojej (męskiej lub kobiecej) części i zażywać kąpieli. Gdy ostatecznie skończymy, wytarci i częściowo ubrani (owinięci w ręcznik lub całkowicie ubrani) możemy podejść do stanowiska, gdzie się suszymy. Są tam wygodne toaletki z zestawami kosmetyków, patyczkami do uszu, chusteczkami higienicznymi, suszarkami (na zdj. obok).

9. Dość często w większych onsenach możemy też korzystać z masaży i/lub peelingów całego ciała. Cena zależy od czasu wykonywania konkretnej usługi, zazwyczaj jest to ok. 150 zł – 200 zł. Opłata naliczana na kod kreskowy znajdujący się przy kluczyku. Dokładnie w tym samym systemie naliczane są posiłki lub inne atrakcje z których chcemy skorzystać (np. posiłki, kupno pamiątek czy zabiegi kosmetyczne).

10. Wysuszeni i ubrani możemy wyjść, uprzednio zamykając swoją szafkę i oddając kluczyk, ręcznik i jukatę, w miejscu gdzie je otrzymaliśmy. Płacimy wówczas przy wyjściu.

 

Nie potrafimy Państwu odpowiedzieć na pytania czy lepsze są onseny małe czy te ogromne. Na zdj. obok pokazujemy obrazek z części wspólnej jednego z największych onsenów, z którego korzystaliśmy (na tokijskiej Odaibie). To prawdziwe miasto w mieście posiadające kilkanaście restauracji, sklepów, przestrzeń wystawową, gabinety piękności i strefę dla dzieci i strefę relaksu. Oprócz tego, tuż obok znajduje się onsen dla psów, gdzie możemy oddać swojego pupila i w tym czasie zażyć sami kąpieli. Z drugiej strony, małe onseny, w prostych, przaśnych miejscowościach mają mało udogodnień, natomiast zazwyczaj znakomitej jakości wody mineralne i niepowtarzalny klimat. Wszystko wedle potrzeb i upodobań.

Polecane wpisy

Brak komentarzy

Zostaw komentarz