Zauroczenia

Wiocha ze słomy – Shirakawa-go

Wioska Shirakawa-go należy Światowego Dziedzictwa Kulturalnego UNESCO jak nasz Wawel. Domki strzechą kryte, budowane w tradycyjnym stylu gassho-zukuri, stojące tu od około 300 lat w niezmiennym stanie, są ewenementem nie tylko w skali tego kraju. A w domkach mieszkają na co dzień ludzie.

Reakcje na widok Shirakawa-go są skrajne: jedni twierdzą, że to najpiękniejszy widok jaki w życiu widzieli, inni żałują, że przejechali szmat niełatwej drogi dla – co prawda sielskiego – ale banalnego widoku. Niezależnie od opinii, najciekawsze jest to, że w wiosce-muzeum normalnie mieszkają ludzie, na bieżąco starają się utrzymać w jak najlepszym stanie domy (co jest niezwykle kosztowne) i żyją prawie wyłącznie z dwóch źródeł utrzymania: z pracy na roli i sprzedaży wyrobów pamiątkarskich (zdj. poniżej). Słowo gassho-zukuri oznacza konstrukcję w kształcie rąk złożonych do modlitwy – dachy domów mają grubą strzechę i są mocno spadziste ze względu na znaczne ilości opadów śniegu (zdj. obok). Same dachy budowane są bez użycia gwoździ – i co ciekawe – konstrukcyjnie nie są przytwierdzone na sztywno do reszty domu, co pozwala na większą elastyczność budynku.  Duże przestrzenie na strychu kiedyś przeznaczone były do hodowli jedwabników.

  

 

Mieszkanie w takim miejscu jest dość osobliwe – i chyba niełatwe. W całej wiosce nie wolno używać ognia. Nie można urządzać hucznych, prywatnych zabaw, które zakłócałyby spokój sąsiedzki. Istnieje całkowity zakaz odpalania fajerwerków i rac. Między godziną 9:00 a 16:00 przez drogę prowadzącą przez środek miejscowości nie mogą przejeżdżać auta, poza tymi, które należą do mieszkańców, a i te poruszają się z prędkością 20 km/h. Mieszkańcom przez cały sezon (który trwa w zasadzie ponad pół roku) turyści i gapie zaglądają w okna (zdj. obok). A przy ostrych zimach miejscowość – leżąca nisko w dolinie – jest prawie odcięta od świata.

 

 

To co zachwyca przyjezdnych, to widok ze specjalnie przygotowanego tarasu obserwacyjnego na jednym z pagórków wokół wioski. Piechotą tu dotrzeć jest dość ciężko (ok. 40-45 min dość stromo pod górę, choć trasa jest wygodna i nie wymaga specjalnego obuwia). Najwygodniej wsiąść do shuttle busa – jeździ z dużą częstotliwością i po 10 minutach wysiadamy tuż przy tarasie. Zdjęć w tym miejscu zrobiono bez liku, choć są też i tacy turyści, którzy wyłącznie siedzą i patrzą. Przyznajemy – nas ten widok również urzekł (zdj. poniżej).

 

Do spaceru po samej wioseczce lokalny folder zachęca słowami: „Let’s walk slowly”. Przy ładnej pogodzie nie ma się co spieszyć, bo każdy z domków (choć podobny w konstrukcji) jest jednak odmienny. Niektóre, specjalnie przygotowane, można zwiedzać od środka.

Gdy stracimy energię można przysiąść w jednym z licznych punktów gastronomicznych. Szczególnie polecamy jedną z kawiarni – dość osobliwe wejście skrywa przestrzeń, która jest jednocześnie galerią sztuki, biblioteką oraz panoramą widokową (zdj. poniżej i obok). Choć menu jest arcykrótkie (składa się z 3 pozycji: kawy, herbaty i soku pomarańczowego) warto tu przysiąść. Dostaniemy napój w ślicznej filiżance z łyżeczką z oryginalnej macicy perłowej, a przed oczami będziemy mieć kojący widok (zdj. poniżej).

  

Znalezienie tu noclegu w sezonie graniczy nieomal z cudem. Wymaga rezerwacji z bardzo dużym wyprzedzeniem – nawet rocznym. Płaci się za to słono, a warunki są dość przaśnie. Można tu zamieszkać tylko jedną noc – więc jeżeli chce się zostać na dwie noce, trzeba rezerwować dwa osobne noclegi, a zgranie tego w czasie jest prawie niemożliwe. Płatność za nocleg przyjmowana jest tylko gotówką.

  

Jak dojechać?

Adres: 501-5627, Gifu Prefecture, Shirakawa-go, Ogi-machi 2495-3

Dotrzeć to można jedynie autobusem – pociągi tu nie dochodzą. Jako bazę wypadową najlepiej wybrać Kanazawę, Takayamę lub Toyamę. Bilety na autobus dobrze jest kupić wcześniej on-line ze strony www. nouhibus.co.jp/en W dniu planowanego wyjazdu możemy biletu nie dostać.

 

Można też wykupić 1-dniową wycieczkę z Takayamy (zdj. obok) z anglojęzycznym przewodnikiem. Do Shirakawa-go wyprawy organizują biura podróży w każdym większym mieście – wystarczy zapytać w biurze informacji turystycznej. Jeżeli zdecydujemy się wynająć auto trzeba się liczyć z tym, iż jest to podróż przez płatną autostradę. Wszystkie te opcje są droższe niż samodzielna wyprawa autobusem.

 

 

 

Autobus z Takayamy jedzie ok. 50 min, z Kanazawy 1,5 godziny. Wysiadamy w miejscowości Ogimachi (ale jest to nasze docelowe Shirakawa-go). Na dworcu jest punkt informacji, z dokładnymi mapkami również w języku angielskim. Miejscowość jest na tyle mała, że trudno się w niej zgubić.

Polecane wpisy

Brak komentarzy

Zostaw komentarz