Zauroczenia

Wizyta u Pani Hanako

Czasami tak się zdarza, że powiedzenie „więcej szczęścia, niż rozumu” pasuje do nas jak ulał. Wybierając się do Kanazawy mieliśmy świadomość, że to druga – obok Kioto – siedziba japońskich gejsz, więc byliśmy pewni, że prędzej czy później uda nam się załapać na jakiś pokaz z ich udziałem. Tak przynajmniej zapewniały liczne portale wychwalające uroki Kanazawy. Ale pokaz pokazowi nierówny.

Przechodząc koło centrum informacji widzimy niezbyt duży plakacik „Geisha Evenings in Kanazawa. Spring Performance at Traditional Teahouse Kaikaro”. I na nim zaznaczone jeszcze trzy dni takich przyjęć podczas tegorocznej wiosny. Pani w punkcie informacji robi duże oczy (znaczy: tak nam się wydaje) – zaproszeń na to nie ma już od wielu tygodni. Ale – pani jest uprzejma, a my naiwni – proszę pojechać bezpośrednio do domu gejsz, porozmawiać, może jednak coś się zwolniło. Jedziemy. Wchodzimy bezpardonowo, choć grzecznie, do wpółotwartego domu (buty w progu zdjęliśmy), a tam konsierżka jak lwica broni dalszego dostępu (później się zresztą okazało dlaczego). Tłumaczymy, że my do pani gejszy, że tylko na chwilę pogadać 🙂 …. Konsjerżka gestami pokazuje nam kierunek. Wycofując się przypadkowo natrafiamy na Monument Piękna i Dostojeństwa (na zdj. z lewej).

Od początku tłumaczymy, że chcielibyśmy kupić zaproszenia na dzisiejszy wieczór, bo jesteśmy oczarowani czarem gejsz etc. Monument Dostojeństwa prosi, aby poczekać na obsługę, bo ona się tym nie zajmuje. Czekamy zatem gawędząc. Obsługa nie przychodzi. Monument pęka i oznajmia, że zaproszeń na dzisiejszy wieczór nie ma, ale („być może, zaraz sprawdzę”) – na jutro dwa miejsca się znajdą. Jesteśmy przeszczęśliwi.

Na pokaz do domu gejsz wchodzimy wraz z niezbyt liczną grupką. Okazuje się, że nasza znajoma z dnia poprzedniego (Monument Piękna i Dostojeństwa) jest naczelną gejszą w Kanazawie, której podlegają pozostałe 42 gejsze. Nazywa się Hanako, ale przez podopieczne zwana jest Lady Baba (nie mylić z Lady Gaga). Przyjęcie odbywa się w jej domu zachowanym w niezmienionym stanie od 1820 roku. Przebiega według najlepszych scenariuszów spotkań gejsz: jest wypełnione tańcem, muzyką, gawędą i grami stolikowymi. Nie zabrakło też dla chętnych poczęstunku sake 🙂 (na zdj. poniżej).

Tańczy dla nas (o ile coś tak zjawiskowego można tańcem nazwać) urocza gejsza Suzuka. Druga, bardziej doświadczona przygrywa na shamisen, trzystrunowym japońskim instrumencie szarpanym.

Na szczęście można było fotografować, więc choć było ciemno i przeszkadzała nam duża głowa pana siedzącego nieopodal, pokazujemy fragmenty zatrzymanego w kadrach wdzięku Suzuki.

   

 

Opowieści Lady Baby o historii i dniu dzisiejszym współczesnych gejsz są pasjonujące. Zdradziła m.in., że najstarsza czynna gejsza w Japonii ma obecnie 85 lat i w dalszym ciągu jest niedoścignionym wzorem elegancji i mądrości. Ze względu na bardzo wysokie koszty kształcenia gejsz jest ich w kraju coraz mniej (choć popyt na ich towarzystwo nie słabnie) – w samej Kanazawie niegdyś było ich 200, teraz jest tylko 43. Ciekawy wątek dotyczył sposobu wynagradzania gejsz. Nie wdając się w szczegóły odnieśliśmy wrażenie, że sprawdza się on tylko w Japonii – kraju, gdzie dla każdego liczy honor i dbałość o swój wizerunek. Tylko zazdrościć. Prawdopodobnie przekłada się to na wysokość honorarium, które pozwala Lady Babie w jednym z pokoi wyłożonych matami tatami (które same w sobie nie są tanie) na przyjemność pokrycia ich szczerym złotem (zdj. poniżej). Niewielki fragment podłogi ma równowartość najnowszego modelu ferrari. Domyślamy się od razu, że właśnie tego skarbu broniła poprzedniego dnia konsierżka 🙂

 

Pani Hanako czyli Lady Baba to klasa, szyk, uroda, dostojeństwo, wdzięk i subtelność. Wszystko w wersji maks. Jest niezwykłym elementem dzielnicy gejsz, a dzielnica ze swoim wieczornym klimtem (zdj. poniżej) pasuje do niej jak ulał.

      

Gdzie: Kanazawa, Tea House Kaikaro, dzielnica Higashi Chaya

Polecane wpisy

Brak komentarzy

Zostaw komentarz